STRAVA, aplikacja dzięki której żre co chce :)

STRAVA, aplikacja dzięki której żre co chce :)

23 lutego 2018 0 By marek

STRAVA

Jeżeli jesteście takimi łakomczuchami jak Ja, to pewnie od razu pomyśleliście o „Stravie” jako o jedzeniu, żarciu, wypaśniku. Wiedzcie jednak, mimo że Wasza babcia, pewnie by potwierdziła znaczenie słowa „Strava” jako synonimu jedzenia, w między czasie doładowując kolejna porcje pierogów na Wasz talerz. Podążając za zasadą że jeśli przy babci powiesz coś o jedzeniu, nim się obejrzysz, podsuwa Ci pod nos drugą dokładkę. Jednak STRAVA o której dzisiaj napisze nie ma nic wspólnego z jedzeniem, ale czy aby na pewno?

STRAVA to aplikacja i portal www stworzony w San Francisco kilka lat temu (9) przez jeden ze start-upów. W języku szwedzkim, oznacza: „starać się” i tym podpowiada nam dla kogo aplikacja ta jest przeznaczona. Dla sportowców oczywiście, bez względu na to, czy są zawodowcami, czy weekendowymi sportowcami. Znacznie bardziej podoba mi się polskie tłumaczenie/znaczenie określające jedzenie.

Użytkownikiem STRAVY jestem od 17/12/2016, chociaż to zbyt dużo powiedziane że jestem użytkownikiem, gdyż wtedy tylko złożyłem konto. Nie uploadowałem jednak moich treningów do STRAVY, a szkoda, zrobiłem to tylko po to, aby dołączyć do challengu Rafa 500 (pisałem o tym tutaj). To już może Wam przybliżyć i rozjaśnić trochę czym jest Strava. W większości opracowań dowiecie się, że jest ona przeznaczona głownie dla biegaczy i kolarzy. Nie do końca zgodzę się z tą opinią. To co aplikacja Wam przedstawi w formie danych, zależy od sprzętu jakim rejestrujecie swoje treningi. Wszystkie inne formy aktywności w kalendarzu Strava opisuje jako i mogą to byś wędrówki, pływanie, triathlon, jazda na nartach i wiele innych.

„To taki Facebook dla sportowców z dodatkowymi funkcjami”

Może i tak, zależy czego on Stravy oczekujesz. Nie do końca się zgadzam z powyższym zdaniem. Osobiście nie lubię, nie przepadam za social mediami, jednak z racji prowadzenia bloga, jestem zmuszony do korzystania z nich. Loguje się do Stravy i co widzę? No Facebook normalnie. Jest wall z osią czasu, postami dotyczącymi aktywności fizycznej (heh lepsze to niż oglądanie żarcia znajomych). Posty mogą być polubione, w Stravie nazywa się to Kudos, możemy również komentować aktywności swoje i znajomych ze Stravy zwanych tutaj , możecie dodawać również zdjęcia do swojej aktywności i posiadać własny profil użytkownika.

A co tu można robić bo FB to już mam?

Menu:

czyli to co opisałem wyżej, taka strona główna.   opis będzie poniżej jak dojdę do segmentów.

to widok z którego dość często korzystam: Możemy tu analizować swoje treningi z ubiegłego tygodnia, miesiąca, roku. Kolory kropek określają dyscyplinę, ich wielkość zależną od czasu jaki aktywacyjność trwała. Fajnie to działa, jeśli planujecie spędzać na aktywności fizycznej określony czas w tygodniu.

kalendarz naszych treningów. Możemy analizować kiedy byliśmy aktywni, w podziale na poszczególne miesiące. Ile godzin spędziliśmy na aktywnościach fizycznych, ile było tych aktywności i ile kilometrów pokonaliśmy w tym roku, brak rozdziału miedzy rożne dyscypliny w dystansie nie do końca mi odpowiada. Ciężko mi porównać 3km przepłynięte do 3 km przejechanych na rowerze, do tego lepiej wykorzystać Training Log. Ile rekordów pobiliśmy w tym roku, możemy to wyselekcjonować w tym widoku, jak również podejrzeć dni z wykonaną aktywnością. Rekordy Strava pobiera automatycznie, na podstawie wszystkich Waszych czasów, na ustalonych wcześniej segmentach trasy stworzonych przez Ciebie lub innych użytkowników.

w zakładce znajdziemy narzędzia służące do wyszukiwania i przeglądania naszych aktywności.

To to co moim zdaniem najfajniejsze w Stravie, bo najbardziej motywujące do działania. Wyzwania, dołączasz do nich i w wirtualu rywalizujesz z ludźmi z całego świata, którzy również dołączyli do tego wyzwania, Challenge traw określony czas.  Zaczyna i konczy się dla wszystkich o tej samej porze.  Dzięki wyzwaniom dołączyłem do Stravy aby rywalizować w Rapha 500.  Niestety ciągły brak czasu i konieczności zgrywania treningów z mojego urządzenia na Stravę, spowodowały że przestałem z niej korzystać. Ale już wraca :).Challenge są o tyle fajnie, że na bieżąco widzisz postępy innych uczestników, czasy/dystanse, widzisz ile Ci brakuje do konkurentów i do wykonania zadania. Gdy uda Ci się je wykonać, otrzymujesz wirtualny medal który jest widoczny w twoich osiągnięciach na twoim profilu. Prawda że ta informacja odrywa Was już z kanapy. Móc się sprawdzić z kimś z naszego globu, w dowolnie wybranym challenge. Fajna sprawa.

Zgrywanie treningów. Przesyłanie treningów jest bardzo proste. Strava łączy się z większością urządzań wykorzystywanych przez biegaczy i kolarzy, miedzy innymi: MIO, Garmin, Polar. Urządzenia rejestrujące naszą trasę, można skonfigurować tak aby dane do Stravy przesyłane były automatycznie zaraz po skończonym treningu, poprzez Wifi lub Bluetootha. Nasze treningi które przesłane już zostały na Strave możemy edytować, dodając opis i zdjęcia. Aby korzystać ze Stravy nie musicie posiadać specjalnego licznika czy zegarka kompatybilnego z aplikacją, na ogół wystarczy Wam jedynie Wasz smartphone na którym musicie zainstalować aplikację i poprzez nią nagrywać Wasze treningi. Istnieje tez możliwość ręcznego dodawania aktywności, jeżeli nie mogliście jej nagrać lub wasze urządzenie, akurat takiej aktywności fizycznej nie rejestruje. Nie wiem jak to dokładnie działa gdyż nigdy z tego nie korzystałem :).

Wchodzę w trening i już wszystko wiem. Po wejściu w konkretny zgrany już trening ukażą się Wam informacje:

Nie ma czego tutaj omawiać, bo wszystko powinno być jasne. Ciekawa jest sekcja środkowa z tego co widać powyżej, gdyż to właśnie tutaj są informacje o segmentach. Jest to na pewno jedna z najbardziej docenianych przez użytkowników funkcjonalności w Stravie. Segmenty to fragmenty tras, które definiują samodzielnie kolarze lub biegacze. Najczęściej jednak korzystamy z tras, wcześniej stworzonych przez użytkowników. Funkcja umożliwia sprawdzanie własnych postępów w pokonywaniu danego segmentu i sprawdzenie jak wypadamy na tle innych użytkowników. Aplikacja sama z Waszej trasy, wytnie czasy przebywanych segmentów i umieści Was na podsumowującej liście wyników w danym segmencie. Najlepszy czas na danym odcinku zagwarantuje Wam tytuł KOM (King of the Mountain), a Paniom QOM (Queen of the Mountain), oczywiście tylko do czau gdy ktoś pokona dany segment szybciej i strąci Was z tronu. Musicie przyznać że jest to bardzo mobilizujące do działania. Z aplikacji korzystają osoby na całym świecie i tworzą segmenty które umożliwiają Wam zmierzenie się z lokalnymi sportowcami i będą przydatne do poznawania najbliższej okolicy. Trasa, którą przebyliśmy ukazuje się w formie mapy. Możecie również porównać się z KOMem danego segmentu i przeanalizować w którym miejscu był szybszy od Was i o ile:

Szczerze to mam mocne noworoczne postanowienie, aby zacząć ściśle współpracować ze Starvą jako moją jedyną aplikacją do śledzenia aktywności fizycznej. Jest świetna, im bardziej ją poznaje i zagłębiam się w jej możliwościach tym bardziej mnie mobilizuje i zachęca do jazdy, pływania, biegania, a dzięki temu mogę więcej jeść i jeść i jeść, cholera ale to nie ekonomiczne. Fantastyczna aplikacja dla obżartuchów. Oczywiście trochę żartuje. Do tej pory nie zgłębiałem się w segmenty, ale widzę w tym fajną zabawę i możliwość zmierzenia się z prawdziwymi kolarzami w wirtualnym świecie cyferek. Zawodowcy również używają Stravy i możliwość przejechania segmentu po którymś z nich i porównania się, to wielka wartość dodana. Nie mogę się doczekać aż odbiorę kilka KOMów, nie wiem czy się uda, ale na pewno warto spróbować i móc śledzić swoje i innych postępy. Zachęcam wszystkich do spróbowania i przetestowania możliwości tej aplikacji, jest szansa że jeśli ją zainstalujesz i z nią wyruszysz, to oderwie Cię od kanapy na wiele godzin. Oby jak najwięcej takich bodźców dla Nas wszystkich. Za ten wpis kasiory nie dostałem i sam go napisałem.