Zakup roweru. Market sportowy a sklep rowerowy (MetroBikes)

Na wstępie nadmienię, że żaden market sportowy, ani sklep rowerowy nie zapłacił mi za ten wpis, a kolejne moje słowa przedstawiają moją opinię, z resztą idźcie i sprawdźcie sami :).

Zakup nowego roweru to nie łatwa sprawa i wynika to z wielu czynników, raczej nam nie sprzyjających, musimy uporać się: z ogromną ilością modeli, różnice często niewielkie, a kasy zawsze mamy za mało na to co chcemy. Nie będę tutaj pisał o samym trudzie wybrania konkretnego modelu, czy to dopasowania rozmiaru, geometrii, doboru grup sprzętowych, gdyż to jest zupełnie inna bajka i temat na oddzielny wpis, który wszem i wobec już Wam obiecuję. Tutaj zaś podzielę się z Wam moimi doświadczeniami w materii zakupu nowych rowerów w markecie sportowym i małym sklepie rowerowym, bo to gdzie dokonać zakupu może mieć ogromne znaczenie co do wybranego sprzętu. Mam nadzieję że wpis ten spowoduje wyciągnięcie ewentualnych wniosków, przez sprzedawców, a Wam wskaże gdzie i dlaczego szukać roweru marzeń.

Część z Was pewnie wie, że 6 lat pracowałem w największej sieci marketów rowerowych w Polsce, wspomniałem o tym tutaj. Z drugiej strony, kilka dni temu kupowałem swój kolejny już rower i tym razem był to rower nowy, taki wiecie ładnie zapakowany w kartoniku. Zakupiłem go w sklepie rowerowym MetroBikes w Lublinie. Możecie oczywiście zarzucić mi że nie znam innych sklepów rowerowych w Lublinie, bo w nie każdym kupowałem rower, wiec porównanie będzie w ogolę nie stosowne. Słowem wyjaśnienia, oprócz tego że MetroBikes mieli rower który mnie interesował, nie był to jedyny sklep z którym kontaktowałem się w celu poznania oferty, do 3 sklepów dzwoniłem i po prostu nie znalazłem nic ciekawego, z jednym sklepem kontaktowałem się przez messengera, ale zostałem zbyty odpowiedzią: „mamy Fuji”. Skupie się w moim porównaniu na konkretnym sklepie rowerowym czyli MetroBikes niejako robiąc im nieodpłatną reklamę, na którą moim zdaniem zasługują, ale o tym zaraz. Jestem typem kupującego który lubi sprawdzić wszelkie możliwość przed pójściem do sklepu, poczytać recenzje. porównać opcje i możliwości, tym bardziej gdy wybieram rower. Dzięki internetowi jesteśmy dużo bardziej świadomi jako konsumenci, a od sklepu wymagamy aby towar był dostępny od ręki po tym jak dokonamy wyboru w internecie, abyśmy mogli go sprawdzić organoleptycznie, przymierzyć, powciskać amorki i pozmieniać biegi :). Niestety strony internetowe większości małych sklepów rowerowych wyglądają jak by nie były zmieniane od kilkunastu lat, są to w większości wizytówki z kontaktem i lokalizacją sklepu, nie dają możliwości dokładnego obejrzenia oferty. W dużych marketach ta sprawa jest traktowana priorytetowo, wiedzą że dobra strona i sklep, online to początek dobrego handlu rowerami. W tym aspekcie bardzo pozytywnie zaskoczył mnie sklep MetroBikes, ich strona i sklep online wygląda super profesjonalnie, są tam wszelkie informacje o posiadanej ofercie wraz z dostępnością. Muszę przyznać że jest to najlepsza strona www sklepu rowerowego w Lublinie.

Ostatni zakup Speca, w sumie trwał kilka godzin, no wiecie, mimo tego że ofertę już znałem i wytypowałem 3 modele to i tak było, wybieranie, przebieranie, testowanie, przymierzanie, porównywanie, normalnie jak blondyna w galerii na wyprzedaży. Nie był to jednak czas stracony, gdyż miałem okazje spędzić super czas z pasjonatami kolarstwa, rowerów i tego stylu życia, utwierdzić się w przekonaniu że rower który wybrałem to jest właśnie ten jedyny. Gdy wybrany przeze mnie rower był przygotowywany do jazdy, obgadaliśmy w tym czasie najważniejsze tematy ze świata rowerowego, oczywiście przy kawie :). Rozmowa toczyła się miedzy szefem sklepu, jeszcze jednym klientem i mną.  Obgadaliśmy wyczyny Kwiatkowskiego, omówiliśmy wiele ciekawostek i nowinek technicznych, ze świata rowerowego, w tym kila unikatowych ram, miałem okazje dowiedzieć się jakie są różnice w sprzedaży na rożnych rynkach, ram/rowerów kolarzy wygrywających Wielkie Toury, poruszyliśmy też tematy zawodów i niezwykłych historii kolarskich zdarzających się w kolarstwie i co najważniejsze dokładnie obgadaliśmy mój rower.  Każda minuta spędzona w tym sklepie, dla fascynata kolarstwa jest unikatowym przeżyciem, a takie coś może Was spotkać tylko w małych sklepach rowerowych, gdzie siedzą ludzie którzy wiedzą o co w tym sporcie chodzi, ale również i przede wszystkim mają dla Was CZAS, który z chęcią Wam poświęcą. Niestety z mojego doświadczenia gorzej ta sprawa wygląda w marketach, tam każdy rower ma swój czas, który może być mu poświęcony przez pracownika, raczej nie ma tam możliwości porozmawiać przekrojowo o kolarstwie, liczy się przede wszystkim wynik finansowy i ilość sprzedanych rowerów. Wydaje się że ważniejsze jest sprzedanie kupującemu dodatkowego błotnika lub stopki niż dokładne omówienie cech kupowanego roweru. Bardzo nad tym ubolewam, gdyż w takich marketach pracuje ogromna liczba ludzi z wielką wiedzą i pasją do kolarstwa i rowerów, również wielkich sportowców, a niestety nie mają możliwości i przede wszystkim czasu, aby tą wiedzą i doświadczeniem dzielić się z konsumentami.

Małe sklepy rowerowe nie są pozbawione swoich problemów, główny z nich to przestrzeń, miejsce na rowery. Przecież wchodząc do sklepu chcemy mieć pełna rozmiarówkę w każdym modelu, tak abyśmy mogli przymierzyć pod siebie różne rozmiary ram. W przypadku marketów sytułacja ta wygląda inaczej, są tam ogromne przestrzenie gdzie mogą być wystawione wszystkie oferowane modele w pełnej rozmiarówce,  dodatkowo jest miejsce na magazynowanie nadwyżek, tak aby na miejsce każdego sprzedanego roweru by wstawiany kolejny. Duża powierzchnia sklepowa umożliwia klientom przetestowanie/przejechanie się na rowerze którym jesteśmy zainteresowani, jednak trzeba przy tym uważać na innych klientów i pracowników rzecz jasna :). Powierzchnia to duża przewaga marketów sportowych, jednak MetroBikes świetnie sobie z tym poradził, co prawda w samym sklepie jest dość ciasno, ale są dwa poziomy, górny poziom to wielki skład rowerów ustawionych prawie na sobie, jednak pracownicy w bardzo sprytny sposób potrafią je wyjąć i zaprezentować. Z kolei test i przymiarkę robi się przed sklepem w warunkach naturalnych.

Ku końcowi, wpis ten ma na celu ukazanie Wam różnic miedzy małymi sklepami a dużymi marketami sportowymi, z mojego punktu widzenia. Nie chce mówić Wam abyście nie chodzili do marketów sportowych lub małych sklepów rowerowych. Chcę abyście wiedzieli jakie ja widzę różnice miedzy nimi i zachęcam Was, jeśli chcecie kupić rower sprawdźcie w obu opisanych przeze mnie miejscach, w każdym możecie trafić coś ciekawego. Osobiście polecam wspieranie lokalnego rynku i firm płacących podatki w waszych miastach i w Polsce, dlatego ja wybrałem rower w MetroBikes.

 

1 thought on “Zakup roweru. Market sportowy a sklep rowerowy (MetroBikes)”

  1. Też jestem klientem Metrobikes od kilku lat. Co prawda jeszcze nie kupiłem u nich całego roweru (jest to w planach), ale zawsze kiedy potrzebuję coś przeserwisować, a sam ku temu nie mam chęci albo możliwości warsztatowych uderzam właśnie tam. Mechanik Lucek to mistrz świata w tym co robi.

    I tak jak piszesz – zawsze można pogadać z Jackiem, Adamem czy Damianem, zawsze (nawet kiedy wpadnę ot tak sobie bez konkretnego zamiaru wydania pieniędzy) zapytają czy chcę kawy albo RedBulla. Atmosfera u nich jest tip top! Polecam!!!

Dodaj komentarz