Rower szosowy a rower triatlonowy ahh te dylematy.

Ostatnimi czasy wpadł mi w ręce rower triathlonowy Kross Vento 1.0 jazda nim zachęciła mnie do przejrzenia Internetu w celu poszukania informacji i recenzji rowerów  triatlonowych i przy okazji tego reserchu natrafiłem na ogromny problem jaki ma sporo kolarzy – triathlonistów amatorów.  Jest to dylemat wyboru roweru, czy to do startów czy treningów do zwodów triathlonowych. Fora rowerowe i triatlonowe pełne są rozważań na temat tego czy  upgradować szosówkę wymieniając poszczególne elementy czy kupić czasówkę. Moim zdaniem temat jest tak rozległy ze można na jego temat napisać encyklopedię, sprawdzając  przyrost Watów, czy km/h w zależności od zastosowanych komponentów i elementów garderoby.  Spróbuję przedstawić mój punkt widzenia z moich doświadczeń, ale nie odpowiem wprost na pytanie który wybrać bo jest to sprawa bardzo indywidualna, a wpis będzie do tych którzy nie ścigają się na poziome pro i walczą o każdą sekundę.

Spojrzenie na budowę, czym różnią się te rowery

Rower szosowy uniwersalny rower przeznaczony do jazdy w grupie po twardej drodze, idealny do wykorzystania na podjazdach i zjazdach, zakrętach i prostych odcinkach, świetnie nadaje się również do sprintów. Przede wszystkim rowery szosowe są wygodne, mamy możliwość jazdy w chwycie górnym lub dolnym na baranku, dzięki czemu poprawiony jest nasz komfort i aerodynamika wtedy kiedy chcemy lub tego potrzebujemy. Punkt ciężkości cofnięty jest do tyłu dzięki czemu mamy odciążone przednie koło, ułatwia nam to kierowanie rowerem i pewność jazdy, cecha szczególnie przydana w ruchu miejskim i codziennym na ogólnie dostępnych trasach. Hamulce i przerzutki mamy w zintegrowanych klamko manetkach i mamy dostęp do nich z każdego uchwytu na kierownicy co zapewnia poczucie bezpieczeństwa i władzy nad rowerem, jest to niezbędne w jeździe w peletonie lub w grupie gdy jedziemy na kole. Nasza pozycja na rowerze jest komfortowa i pozwala na przejeżdżanie długich tras lub spędzanie wielu godzin na siodle.

Rower czasowy, użytkownik ma aerodynamiczną sylwetkę dzięki zastosowaniu kierownicy czasowej ze zintegrowanymi manetkami przerzutek co pozwala na nie zmienianie pozycji podczas jazdy i zaoszczędzenie czasu, jak również pozostawanie w pozycji aero przez cały wyścig. Miednica kolarza wysunięta jest do przodu nad oś korby co sprawia że łatwiej utrzymać jest pozycje aerodynamiczna. Punkt ciężkości przesunięty do przodu i większe obciążenie koła przedniego sprawiają że rowery czasowe są mało zwrotne i słabo wypadają na podjazdach i zjazdach, wynika to również z wąskiego uchwytu na lemondce i mniejszej kontroli nad wychyleniami roweru na boki. Rower czasowy nie nadaje się do jazdy w grupie gdyż aby przyhamować musimy zmienić całkowicie pozycje na rowerze z leżącej. Rowery triatlonowe są niczym klucz za pomocą którego otworzymy tylko jeden zamek jest to precyzyjne narzędzie do walki z czasem. Szosa natomiast to taki uniwersalny wytrych którym otworzymy wiele zamków, ale zamek czasu otworzymy wolniej niż odpowiednim kluczem.

Geometria ramy i tu jest pies pogrzebany, różnica tkwi w kącie pochylenia rury pod siodłowej w rowerach szosowych wynosi on 73 stopnie, a w rowerze triatlonowym około 77 stopni.  Te klika stopni różnicy oprócz opisanych powyżej różnic w położeniu środka ciężkości sprawia najważniejszą moim zdaniem różnicę, w wykorzystaniu mięśni używanych podczas jazdy. Większe zaangażowanie mięśnia czterogłowego i odciążenie łydki sprawią że nasze nogi będą nam wdzięczne bo odciążymy je przed biegiem i pozwoli nam to kręcić dużo lepsze wyniki na samym biegu i w całych zawodach i mimo ze to inna dyscyplina to moim zdaniem jest to główny zysk minutowy jaki należy zaliczyć na konto wymiany  roweru z szosowego na triathlonowy. Sylwetka bardziej aero pozwala nam zaoszczędzić więcej energii która również pozytywnie przełoży się na wyniki osiągane podczas biegu, a na biegu można zyskać lub stracić najwięcej.

Co kupujemy? Czy upgrade szosy ma sens? Czy kupić TT? Ile czasu zaoszczędzę na wymianie kół, kasku, kierownicy, korby? Do kupieniu lemondki? Czy warto TT? Czy zaoszczędzę 1-2km/h. To najczęściej zadawane pytania na forach o tej tematyce. To co robimy?  Oczywiście wiele odpowiedzi na forach i w świecie triathlonu to: „Jeśli cię stać to kup dwa rowery szosowy i triathlonowy” dla mnie taka odpowiedz nie powinna paść gdyż jest oczywista, moim zdaniem już lepszą i równie nie dorzeczną odpowiedzią jest: „kup MTB i startuj w Cross triathlonach” w końcu potrzebny ci będzie jeden rower, a dyscyplina porównywalna i bliźniacza. Zakładam jednak że jeśli startujesz w triathlonie to rower szosowy już masz, w dobie obecnego rozwoju rynku rowerowego możesz go dostosować do jazdy zbliżonej do jazdy na rowerze triathlonowym poprzez przede wszystkim: użycie  sztycy przesuwającej środek ciężkości do przodu i zmieniającej twoje położenie na rowerze, co za tym idzie wykorzystanie innych partii mięśni, dodatkowo montaż lemondki na kierownicy i osiągasz już pozycje Aero podobną do rowerów triatlonowych. Zmień koła na sztywniejsze, na wysokim stożku lepiej tną powietrze jednak nie nadają się do jazdy pod górę czy na zjazdach, za to są aerodynamiczne i lepiej tną powietrze, zmiana kół powinna być odczuwalna na prędkości jazdy i subiektywnie zależnie od zawodnika może to poprawić prędkość o kilka km/h oczywiście zależy co na co zmieniamy. Sztywność ramy i kół jest ekstremalnie ważna aby nie tracić watów na wyginanie ramy i osemkowanie  kół, tak samo sprawa się ma do używanej przez ciebie korby jeśli jest miękka i się odkształca to też należało by zastosować sztywniejszy komponent. Wymiana któregokolwiek z elementów zależna jest od stopnia twojego wytrenowania i czasów jakie osiągasz, a także od dystansu na jakim stratujesz, na ¼ IM czy olimpijce możesz nie odczuć dużych różnic czasowych po upgrade szosy czy zakupie triatlonówki na trasie przejazdu, jednak podczas biegu już tą zmianę odczujesz.

Wyniki jakie będziesz osiągać zależne są od stopnia twojego wytrenowania i na początku zamiast zastanawiać się nad kupnem roweru triatlonowego gdy już posiadasz szosę zainwestuj w bikefitting, tak aby wyciągać z tego co masz maxa.

 

Dodaj komentarz