Pedały SPD warte swojej gleby

Dylemat lub zachcianka sporej grupy rowerzystów jaki pojawia się po pewnym bliżej nie określonym, bo u każdego innym czasie użytkowania rowera to wymiana pedałów na pedały zatrzaskowe. Czy jest to rowerzystom potrzebne? Co to daje, a co zabiera? Czy warto? Postaram się w tym wpisie przybliżyć oczywiście mój punkt widzenia, a możliwe że niezdecydowanych zachęcę do zapoznania się z pedałami zatrzaskowymi SPD.

SPD czyli Shimano Pedaling Dynamics opatentowany japoński system składający się z niewielkich bloków montowanych na podeszwie buta i pedałów ze specjalnym systemem zatrzaskowym. Jest to bezsprzecznie najpopularniejszy system w rowerach górskich. Niewielkie bloki zastosowane w tym systemie powodują że przenosimy mniej energii na pedał, niż w przypadku rozwiązań przeznaczonych do rowerów szosowych np LOOK.

Bloki wpinamy w pedał i jazda. Brzmi banalnie, czy takie jest?

Zatrzaski umożliwiają nam pewne  połączenie pomiędzy nami, poprzez buty, a rowerem.  Pierwsze nasze odczucie po założeniu pedałów zatrzaskowych i ruszeniu z miejsca prawdopodobnie wywołają Waszą euforie i uczycie że możecie teraz skakać na swoim rowerze na metr lub dwa w gorę, możecie poczuć też że teraz to wskoczycie na każdy krawężnik i będziecie latać nad korzeniami, takie odczucie miałem ja. Jednak euforia po chwili mija, szczególnie przy pierwszej próbie gwałtownego zatrzymania, gdy chcecie postawić nogę na podłożu, a tu okazuje się że jest ona uwieziona w żelaznym uścisku i za nim zdążycie zareagować i się wypiąć, Wasze kolano i łokieć namiętnie całują się podłożem, a Wasz język kwituje tą miłość słowami o Kur..!  Dlatego na początku najważniejsze jest prawidłowe ustawienie siły trzymania zatrzasków, robimy to przeważnie kluczem ampulowym, regulując silę naciągu sprężyny. Możliwość taka daje większość dostępnych  na rynku pedałów. Dzięki poluzowaniu uchwytu zatrzasków trzymających za blok w naszym bucie, możemy odczuwać brak sztywności połączenia miedzy butem, a pedałem i możliwość delikatnego ruszania pieta na boki lub w górę może t nie być do końca dla Was komfortowe, ale dzięki temu dużo łatwiejsze będzie wpinanie i wpinanie w pedały. Mimo tych drobnych niedogodności warto tak właśnie ustawić zatrzaski na początku waszej przyjaźni z SPD. W razie potrzeby w awaryjnej sytuacji będziecie mogli niemal wyrwać nogę z zatrzasków bez konieczności wykonywania ruchu odśrodkowego pietą, na pewno Wasze łokcie i kolana będą wam wdzięczne, za nie przymuszanie ich do gwałtownych zbliżeń z asfaltem. Wdzięczny będzie wam również rower za to że może pozostać w pionie, a rower przecież najważniejszy. Pierwsze jazdy najlepiej wykonać w prostym terenie, najlepiej na równej nawierzchni, gdy się już przyzwyczaicie, to  hulaj dusza, no uważajcie na podjazdach bo jak skończy sie dynamika pedałowania to leżycie, ale upadanie pod górkę to ten rodzaj upadania który jest najprzyjemniejszy, przynajmniej moim zdaniem.

Rozwiązanie SPD daje nam przede wszystkim ogromną kontrole nad rowerem, pewność tego że nasza noga zawsze będzie na swoim miejscu na pedale, nie zależnie od terenu i warunków w jakich jedziemy. Ja na chwile obecną nie wyobrażam sobie jazdy bez pedałów SPD na rowerze MTB. Dzięki zatrzaskowym pedałom przenosimy większą moc na ramiona korby, wynika to w dużej mierze z budowy samego buta i sztywności podeszwy, która zbiera nasza moc z powierzchni całej stopy i poprzez blok przekazuje w konkretny punkt czyli na pedał. W tym wypadku większą moc jesteśmy w stanie przekazać poprzez pedał szosowy gdyż ich płaszczyzna i powierzchnia łącząca z butem jest kilkukrotnie większa od SPD. Z własnych obserwacji, jazda w butach SPD dodaje jakieś 2-3 km/h w porównaniu do do jazdy bez nich, wiec jest to świetny sposób na szybki i bardzo skuteczny upgrade waszego rowera.

Największą bzdurą w temacie pedałów zatrzaskowych jest tzw możliwość ciągnięcia ramienia korby do góry, oczywiście zjawisko takie występuje, ale daje efekt znikomy i wykorzystywana jest przede wszystkim przy gwałtownych przyspieszeniach lub wjazdach na wzniesienia. Nasze nogi nie maja dużej mocy do ciągnięcia ramion korby do góry, gdyż ludzki organizm rzadko taka prace wykonuje, a nawet jeśli to pod niewielkim obciążeniem. Połączenie nóg z pedałami zwiększy za to zakres waszego obrotu korbą i zmniejszy strefę martwego obrotu, ale na pewno nie pozwoli wam kręcić 360 stopni i nie zwiększy mocy dwukrotnie. Nie obciążajcie nie potrzebnie kolan szarpaniem za pedały, bo nie są do tego przyzwyczajone, ani tym bardziej stworzone.

Pamiętajcie że SPD łatwo zapychają się błotem i wtedy trudniej je wypiąć i wpiąć, przeważnie kilka stuknięć blokiem o pedał i błoto przestaje być problemem.

Popularność systemu SPD rośnie, więc cena jego jest coraz bardziej przystępna, buty to wydatek już od 100pln, a pedały z blokami od 75 pln. Kupując pierwsze buty zwróćcie przede wszystkim uwagę na sztywność podeszwy, bo to najważniejszy element, następnie na zasobność waszego portfela i jeśli w tej kwestii nie ma ograniczeń, to pomyślcie o wadze, systemach zapinania/sznurowania, materiale wykończenia i wyglądzie, no muszą być ładne aby zachęcały do ich zakładania, ale przede wszystkim muszą być wygodne.

 

Dodaj komentarz